2/28 Wysoka Kopa, Góry Izerskie

Trójka Górom – Zimowy Festiwal pod Szrenicą – właśnie to wydarzenie było podstawowym powodem wyboru miejsca kolejnej wyprawy w ramach projektu Korony Gór Polski 2019 – 28 szczytów w 365 dni. Z niemałym trudem na kilka dni przed zimowym festiwalem odbywającym się w Szklarskiej Porębie udało się w końcu znaleźć pokój. No to w drogę! 🙂

 

SOBOTA: Góry Izerskie z Wysoką Kopą | KORONA GÓR POLSKI

Sobotni poranek, za oknem piękne słońce, przy tym kilka stopni na minusie, lekki mróz… Idealna zimowa aura na zdobywanie kolejnego szczytu Korony Gór Polski!

 

Ruszamy ze Szklarskiej Poręby, łapiąc czerwony szlak przy punkcie Informacji Turystycznej, którym dojdziemy do schroniska na Wysokim Kamieniu. Początkowo wydostajemy się z ostatnich miejskich zabudowań, kilka minut idziemy lasem, aby znowu wyjść na niewielkie osiedle Szklarskiej Poręby Górnej. Przy rozwidleniu na skraju lasu cały czas trzymamy się szlaku czerwonego, którym po 30 minutach leśnej wędrówki dochodzimy do schroniska na Wysokim Kamieniu. Szczególnie na podejściach raczki są dziś bardzo pomocne. Wejście z centrum miasta na szczyt zajęło nam nieco ponad godzinę.

Widok ze schroniska cudowny! Ośnieżony grzbiet Karkonoszy w pełnym słońcu robi wrażenie.

 

Po chwili odpoczynku i gorącej herbacie ruszamy dalej szlakiem czerwonym w kierunku najwyższego szczytu Gór Izerskich, Wysokiej Kopy.

WAŻNE! Na szczycie Wysokiej Kopy nie ma pieczątki, możemy ją za to zdobyć w schronisku na Wysokim Kamieniu.

Droga do Rozdroża pod Zwaliskiem prowadzi głównie szeroką, prostą drogą przez las, gdzieniegdzie odkrywając widoki na pobliskie szczyty.

Natomiast zaraz za Zwaliskiem czeka na nas ogromna, pokryta zmrożonym śniegiem polana u podnóży nieczynnej już kopalni kwarcu Stanisław. Fantastyczny widok!

 

W dzisiejszej wędrówce towarzyszy nam oddany fan radiowej Trójki, Marcin. 🙂

 

Zimowe Karkonosze: Szrenica, Śnieżna Kotły, a w oddali Śnieżka.

 

Dostrzegamy tu także już kilku narciarzy na biegówkach, których trasa, jak się okazało chwilę później, przez jakiś czas pokrywa się z naszym dalszym szlakiem. Skutkuje to kilkoma nerwowymi momentami oraz potrzebą nieustannego oglądania się za siebie, aby uniknąć spotkania z rozpędzonym narciarzem… Szczęśliwie jednak, po kilkunastu minutach marszu nasz szlak odbija w prawo niewydeptaną, leśną ścieżką, na której żadnych narciarzy na biegówkach już nie spotykamy.

Dość istotną informacją jest to, że na szlaku nie ma absolutnie żadnych drogowskazów na Wysoką Kopę, możemy polegać wyłącznie na mapie.

Nasza mapa nas nie zawiodła i po kilkunastu minutach docieramy do zasypanej wiaty u podnóży najwyższego szczytu Izerów. Tu musimy odbić ze szlaku w lewo wydeptaną, szeroką ścieżką, której nie sposób nie zauważyć. Jest tu też więcej turystów, więc bez wahania idziemy w górę przekonani, że dotrzemy na Kopę.

 

Tak też się dzieje i po kilku minutach malowniczej drogi docieramy na szczyt. Drugi zaliczony! 🙂

2/28 Wysoka Kopa w Górach Izerskich | KORONA GÓR POLSKI

 

Z samego szczytu nie ma może fenomenalnych widoków, ale dojście jest naprawdę ciekawe, zróżnicowane, a w zimowej szacie prezentuje się bajkowo.

Pięknie, prawda? 🙂

 

A powyższe zdjęcie powstawało tak… 🙂

 

Wycieczka z centrum Szklarskiej Poręby na Wysoką Kopę z dwoma przystankami zajęła łącznie nieco ponad trzy godziny.

Wracamy tą samą trasą, z tym, że szczęśliwie przegapiamy odbicie czerwonym szlakiem za wiatą w las i później na ścieżkę z biegówkami dochodząc wydeptaną, szeroką drogą prosto do kopalni kwarcu Stanisław i urokliwej polanki. Los nad nami widocznie czuwał. 🙂

Usatysfakcjonowane nowym szczytem w książeczce oraz zauroczone tutejszą panoramą postanawiamy zrobić dłuższą przerwę.

 

Mróz i wiatr mobilizują nas jednak do dalszej wędrówki. Kierujemy się z powrotem do schroniska na Wysokim Kamieniu, do którego docieramy ok. godziny 16. Do zachodu słońca ponad godzina. Co robimy? Czekamy! Decyzja nie mogła być inna.

Zachód słońca na Wysokim Kamieniu

 

A w świetle zachodzącego słońca podziwiamy:

Szrenicę,

Śnieżne Kotły

i nawet Śnieżka się załapała. 🙂

 

Do centrum Szklarskiej wracamy czerwonym szlakiem ok. 45 minut, nie wystrzegając się po drodze kilku wywrotek (mimo czołówek i raczków). 🙂

 

Szklarska Poręba – Wysoki Kamień – Zwalisko – Wysoka Kopa – Wysoki Kamień – Szklarska Poręba – ok. 18 km

Czas: 4 godziny 30 minut

Poziom: łatwy

 

 

NIEDZIELA: Karkonosze zimą: Szrenica i Śnieżne Kotły

 

Panoramy na Szrenicę i Śnieżne Kotły ze Szklarskiej oraz z Izerów zdecydowały, że w niedzielę ruszamy w Karkonosze. Spod SKI Arena Szrenica idziemy kwadrans przez las czarnym szlakiem aż do Rozdroża pod Kamieńczykiem. Tutaj skręcamy w lewo na czerwony szlak i wspólnie z wieloma turystami pchającymi dziecięce wózki wspinamy się, co prawdą szeroką, ale bardzo oblodzoną, śliską drogą do schroniska przy Kamieńczyku. Zdjęcie zmrożonego Wodospadu i ruszamy dalej w górę. Po ok. 40 minutach wędrówki ubitym już śniegiem docieramy do Hali Szrenickiej, wokół której szusują narciarze. Warunki idealne, stok też wydaje się bardzo dobrze przygotowany. Aż chciałoby się pozjeżdżać, ale dziś wędrujemy pieszo. 🙂

 

 

Karkonosze zimą podziwiamy pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni. Ośnieżone szczyty, interesujące, dziwne stwory powstałe z zamarzniętych krzewów dodają tym dobrze nam znanym górom niewątpliwego uroku.

 

Z centrum Szklarskiej na szczyt Szrenicy docieramy po dwóch godzinach bardzo przyjemnej wędrówki. Ciesząc się pięknym słońcem ruszamy granią do Śnieżnych Kotłów, które latem zrobiły na nas spore wrażenie. Jak będą wyglądały Śnieżne Kotły zimą? Zobaczymy, zapowiada się świetnie!

 

Po nieco ponad godzinie marszu odsłoniętym pasmem Karkonoszy dostrzegamy charakterystyczną wieżę za Łabskim Szczytem, która wyłania się jednak zza mgły… Docieramy do Śnieżnych Kotłów, które częściowo niestety zdążyła przysłonić gęsta chmura… Tajemnicza aura sprawia jednak, że strome zbocza wyglądają jeszcze bardziej imponująco i przerażająco.

 

Po gorącej herbatce ruszamy już do Szklarskiej Poręby. Wracamy początkowo tym samym czerwonym szlakiem aż do rozdroża przy Ceskiej Budzie, przy której odbijamy wytyczonym zimowym szlakiem do schroniska pod Łabskim Szczytem. Po 15 minutach zejścia ostro w dół jesteśmy już w bardzo zasypanym schronisku. Po chwili odpoczynku ruszamy szlakiem żółtym do Szklarskiej Poręby, w której meldujemy się już po godzinie drogi.

 

Szlak ze Szrenicy na Śnieżne Kotły jest bardzo popularny nawet zimą i chętnie uczęszczany przez rożnych turystów, natomiast zejście do schroniska pod Łabskim Szczytem i dalej do Szklarskiej przebiega już całkowicie pustym szlakiem. To lubimy! 🙂

 

Szklarska Poręba – Hala Szrenicka – Szrenica – Śnieżne Kotły – Schronisko pod Łabskim Szczytem – Szklarska Poręba – ok. 18 km

szlak czarny – czerwony – zimowy do schroniska – żółty

Czas: 5 godzin 30 minut

Poziom: średni

 

Niestety, pobyt w naszych popularnych polskich miejscowościach w sezonie zawsze sprawia, że wspominam Bieszczady, które wtedy jeszcze bardziej doceniam, szanuję i tęsknię (mimo że byłam tam tydzień wcześniej :)). Stoiska pełne kiczu, oscypków z Podhala (?!), tłumy na ulicach, kolejki w restauracjach i turyści wjeżdżający po naprawdę mocno oblodzonych szlakach z dziecięcymi wózkami, ubrani w lekkie adidaski czy kozaczki. Można tylko dzieciom współczuć…

Wracając jednak już wyłącznie do górskich wrażeń, Karkonosze zimą zaskoczyły mnie niezwykle pozytywnie; ośnieżone, białe szczyty w blasku słońca robią ogromne wrażenie, a zimowe stwory pobudzają wyobraźnię. Byłam tu już latem i jesienią, ale po tym wyjeździe jestem bliska stwierdzenia, że Karkonosze najpiękniejsze są jednak zimą.

 

Odkryj mapę i ruszaj w Karkonosze!